Naszyjniki z przepięknymi kamieniami chyba nigdy nie wyjdą z mody. Jak uważacie? Według mnie są dobre na każdą porę roku. Latem pasują idealnie do zwiewnych sukienek, a zimą do ciepłych swetrów. W sumie ostatnio właśnie taką prostą biżuterię najchętniej noszę. Wykonanie ślicznego naszyjnika z kaboszonem nie musi być skomplikowane dlatego dzisiaj kolejny post z serii dla początkujących. Zresztą zobaczcie sami i oceńcie czy warto zaczynać zabawę z rękodziełem? Wierzę, że dacie się zarazić. 

Ostatnio zauważyłam, że moje haftowane wisiory zostały zepchnięte na bok na rzecz delikatnych łańcuszków ozdobionych chwostami, filigranami, bazami lub jakimiś kuleczkami. Noszę taką biżuterię bardzo chętnie. Powodem może być to, że robi się ją dość szybko, a ilość zachwytów koleżanek jest porównywalna do tych na widok wisora wykonanego haftem koralikowym. ;) Największym plusem jest czas w jakim można zrobić taki naszyjnik. Myk i mam różowy, myk i mam niebieski, kawka ciastko i przy okazji powstaje kolejny wisiorek. ;) Na początek przygody z rękodziełem są to projekty idealne. Co Wy na to? Próbujecie? 

Co będziemy potrzebować?

wisior z bazą

bazę do kaboszonu – ja kocham sowy więc mój wybór był oczywisty – mimo opisu z wielkością baz i w ogóle produktów w sklepie polecam robić zakupy z miarką i sobie sprawdzać rozmiary. Pozwala to nam najlepiej ocenić to jakich pófabrykatów faktycznie potrzebujemy. Mnie się do tej pory zdarza coś zamówić, a potem się dziwię po co zamówiłam taaaaaką wielką zawieszkę jak akurat potrzebowałam dużo mniejszą. ;) 
kaboszon pasujący do bazy – w opisie baz w sklepie pasart.pl jest napisane do jakiego rozmiaru kaboszonu pasuje dana baza. Ułatwi to wam szukanie i nie można się pomylić. Do mojej sówki pasuje kaboszon wielkości 14mm. Taki też wybrałam.
krawatka
kółeczka montażowe pojedyncze 5mm/6 mm
karabińczyk ale ciut większy około 12 mm do 14mm
szpilki jubilerskie do małych koralików mogą być te krótkie np 2 cm
-ozdobne mini zawieszki u mnie są to rozkoszne kropeczki
łańcuszek – z jego wyborem mam zawsze ciężko. Najczęściej wybieram łańcuszek rolo lub ankier. Tutaj wybrałam rolo o wielkości oczka 3,2mm ale 3.8 pasuje równie ładnie. Znajdziecie w przyszłości same swojego faworyta. :)
klej – ja ufam tylko klejowi Hasulith i dwuskładnikowemu Poxipol ale każdy ostatecznie sam musi spróbować i się przekonać, który będzie najlepiej mu pasować. 
-dwie pary szczypiec do odginania kółeczek – rozpoczynając przygodę z rękodziełem warto zainwestować od razu w dwie pary – bociany i płaskie z możliwością przycinania. 
-mały chwościk na przykład 45 mm i końcówka do niego z otworem 45mm. Zresztą może być dłuższy, też będzie pięknie wyglądał. To szystko zależy jak zawsze od was.
-jakieś resztki małych koralików do ozdobienia łańcuszka (wielkości około 4mm do 5mm)
kryształki BONNY 6mm na oczka, choć ja wybrałam kuleczki Crystalove 3mm jakoś bardziej mi się to podoba.

Wszystkie niezbędne produkty do wykonania takiego naszyjnika znajdziecie TUTAJ. W miarę zdobywania nowych umiejętności będziecie tworzyć coraz piękniejsze naszyjniki, a wasza wyobraźnia nie pozwoli wam odpoczywać nawet nocą. Wiem co mówię. Też tak mam. :)

Noooo ale koniec gadania. Zaczynamy!

A więc bierzemy klej i smarujemy kaboszon jednak nie dochodzimy do samych krawędzi. W trakcie przyklejania rozprowadzi się do brzegów, a nie wypłynie dzięki temu, że nie dałyśmy kleju za dużo. 

naszyjnik z bazą

naszyjnik z kaboszonem

Teraz odmierzymy długość łańcuszka jaką zamierzamy nosić i odcinamy kleszczykami tnącymi. 

naszyjnik z kaboszonem

Kółeczka montażowe otwieramy w sposób pokazany na zdjęciu. Nie rozciągamy ich na boki ponieważ wtedy po zamknięciu mogą zrobić się nam krzywe. Do otwierania kółeczek potrzebujemy dwóch par kleszczy. 

naszyjnik z kaboszonem

Zakładamy na kółeczko sowę i krawatkę. Zamykamy delikatnie uważając by nie skrzywić kółeczka. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z bazą

Karabińczyk zakładamy podobnie. Otwieramy kółeczko i nakładamy na nie karabińczyk i łańcuszek. Z drugiej strony nakładamy samo kółeczko. Lepiej wybrać kółeczka z nieco grubszego drutu bo będą wtedy mocniejsze i nie zerwiemy tak szybko łańcuszka. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

I mamy gotowy prosty naszyjnik z kaboszonem. Teraz go troszkę ozdobimy. 

naszyjnik z kaboszonem

Bierzemy np jakieś małe ozdobne zawieszki i kółeczka montażowe. Jeśli chcecie możecie z zawieszek oczywiście zrezygnować i dać maleńkie chwosty (można takie zrobić na widelcu lub kupić w pasarcie np wielkości 25mm) zamiast nich lub kolorowe koraliki. Ja wybrałam i zawieszki i koraliki. 

naszyjnik z kaboszonem

Otwieramy kółeczko (jak wyżej) i nakładamy na nie zawieszkę i zaczepiamy na łańcuszku w określonych przez waszą wyobraźnię odstępach. Ja lubię asymetrię więc po obu stronach naszyjnika założyłam w różnych miejscach. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

Jak już mamy zawieszki to teraz koraliki. Ja do wygięcia loopika (ładnego oczka) potrzebuję około centymetr szpilki w zapasie. Resztę odcinam. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

Odginanie loopików to moja zmora. Wiem, że sporo osób tego też nie lubi. Można sobie to nieco ułatwić owijając szpilkę wkoło jednej strony szczypiec. Trzymając w jednej ręce koralik w drugiej zaciśnięte szypce. Można odgiąć nieco do tyłu oczko będzie wtedy na środku. Ja to zrobię podczas zamykania. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

Część z drucika przy samej kuleczce przy zamykaiu trzeba będzie odgiąć lekko do tyłu. Będzie wtedy loopik na środku. 

 

Doczepiamy do łańcuszka i zamykamy. Ja przywiesiłam kuleczki między zawieszkami. 

naszyjnik z kaboszonem

Z tyłu sowy na kółeczko możemy zamontować chwost. Nie jest to konieczne. Ja uwielbiam chwosty i wszędzie je pakuję. Doczepiamy otwarte kółeczko do chwosta i całość do kółeczka sówki. Dzięki temu. że założymy go z tyłu nie będzie zasłaniał naszego kaboszonu. 

naszyjnik z kaboszonem

Brakuje oczek. :) Więc trzeba coś na to zaradzić.

naszyjnik z kaboszonem

Mini kropelkę kleju nakładamy (np wykałaczką) na koralik ale pomiędzy dziurkami. Wklajamy aby dziurki z koralika były niewidoczne czyli np były z boku. 

naszyjnik z kaboszonem

Tadam! Wiemy już jak zrobić prosty naszyjnik z kaboszonem. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

W pasarcie jest dużo fajnych baz i kaboszonów. Naprawdę ciężko się czasem zdecydować. Warto też zobaczyć bazy na pierścionki i bransoletki. Przy użyciu bazy, kaboszonu i kleju w ciągu 2 minut możemy mieć piękną, nową biżuterię. A sposobów na  naszyjniki i ich ozdobienie będzie pewnie tyle co was. :) Ja już widzę jedną z tych baz niżej jako choker na aksamitce. Rękodzieło wciąga i daje pozytywną energię. 

naszyjnik z kaboszonem

naszyjnik z kaboszonem

Już wiecie jak zrobić prosty naszyjnik z kaboszonem. Jeśli stworzycie coś z wykorzystaniem naszych produktów, lub inspirując się naszyymi kursami to miło nam będzie jeśli oznaczycie nas hasztagiem #kurspasart. Będziemy mogli oglądać wasze prace. To daje nam niesamowicie dużo satysfakcji gdy możemy obserwować jak rozwijają się wasze pasje. 

Specjalnie dla Was utworzyliśmy grupę zrzeszającą pasjonatów rękodzieła. Do grupy należą zarówno osoby początkujące, jak i bardziej zaawansowane, również te, które tworzą dla Was kursy. To tutaj możesz pochwalić się swoimi projektami, zapytać o radę, wyjaśnić wątpliwości odnośnie kursów, zgłosić swoje propozycje kursów, a także nawiązać nowe znajomości, z ludźmi, którzy mają takie samo hobby jak Ty :). Zapraszamy! Do grupy możesz zapisać się tutaj.

grupa rekodzielnicza pasart

 

Monika Wojdyła – mama dwójki chłopaków, całkowicie  uzależniona od koralików. Ma głowę pełną pomysłów i koralikuje nawet przez sen. Rano wszystko przenosi na papier i zabiera się do pracy. Lubi wyzwania dlatego wciąż stara się uczyć czegoś nowego. Chłopaki dzielnie mamę wspierają, mają już nawet na swoim koncie kilka fajnych projektów :). Więcej prac Moniki możecie zobaczyć na jej stronie na fb.