Zgodnie z zapowiedzią dziś omówimy sobie embossing na gorąco. Embossing na zimno to wytłaczanie papieru w dekoracyjne wzory przy pomocy specjalnych narzędzi i maszynek. Embossing na gorąco natomiast to również technika uzyskiwania wypukłych motywów, ale przy pomocy specjalnych tuszy i pudrów.

W technice tej, oprócz stempli, tuszu i pudru, niezbędna jest także nagrzewnica. To urządzenie nieco podobne do suszarki, z tym że mniej wieje, ale bardziej grzeje. Przydać się może również delikatny pędzelek.

Tusze do embossingu sprzedawane są w postaci takich samych kasetek z poduszeczkami jak inne tusze, są jednak całkowicie bezbarwne. Istnieją tez aplikatory tuszy w postaci flamastrów czy pisaków, umożliwiające rysowanie embossingowanego wzoru.

Embossing na gorąco – kurs czas start:

Zaczynamy standardowo – od potuszowania stempelka. Jak widać – a w zasadzie jak nie widać 🙂 tusz jest bezbarwny i niewidoczny na stemplu. Pokrywa go lepką warstewka – warto sprawdzić równomierność pokrycia obracając stempelek pod światło.

embossing na gorąco

Odbijamy stempel na papierze (wzór nadal będzie niewidoczny), po czym posypujemy postemplowane miejsce pudrem do embossingu. Staramy się zasypać cała powierzchnię, na której znajdował się odbity motyw. Jeśli będzie z tym problem, lekko poruszcie kartką, przesypując puder po papierze.

embossing na gorąco

Zsypujemy nadmiar pudru – najwygodniej przesypać go na inną kartkę, złożyć ja w lejek i wsypać wszystko z powrotem do pojemniczka z pudrem. Uwaga – róbcie to ostrożnie – nie ma nic gorszego niż puder rozsypany na stole i czepiający się wszystkiego 🙂

Teraz wreszcie widać nasz odbity stemplem obrazek 🙂 Drobinki pudru przyklejają się do papieru wszędzie tam, gdzie został nasączony tuszem, tworząc delikatną, matową jeszcze warstwę. Pozostałe na papierze poza motywem cząsteczki możemy delikatnie usunąć, zmiatając je pędzelkiem. Uważajcie tylko, aby z rozpędu nie naruszyć obrazka!

embossing

Teraz pora na małe czary-mary. Uruchamiamy nagrzewnicę i kierujemy strumień ciepłego powietrza na nasz potuszowany i przypudrowany obrazek. Jeśli zerkniecie pod światło, zobaczycie jakiej przemianie ulega puder pod wpływem ciepła – uważajcie tylko, aby nie poparzyć się nagrzewnicą!

Zlepione tuszem drobinki zaczynają się topić i łączyć ze sobą, tworząc gładką, jakby plastikową, wypukłą powierzchnię.

embossing na gorąco

Gotowy wzór jest wypukły i wygląda, jakby ktoś grubo pomalował go farbą, lub powlekł gumą czy plastikiem.

embasing

Pudry do embossingu występują w różnych kolorach i rodzajach. Są takie, które dodatkowo puchną pod wpływem nagrzewania dając jeszcze bardziej wypukły efekt. Są pudry distress, dające nierówną, jakby zniszczona powierzchnię. Są pudry metaliczne, są takie które dają efekt hologramu i przezroczyste, jakby szkliste. Świetny efekt uzyskacie, odbijając wzór i uwypuklając go przezroczystym pudrem, a potem tuszując np. tuszem wodnym. Powierzchnia zembossingowana zostanie przed nim zabezpieczona, i z papieru wyłoni się jakby negatyw stempla – tak powstała ramka dookoła zdjęcia na layoucie poniżej.

embosing

Zdecydowanie, pudry do embossingu dają ciekawsze efekty, niż te zwykłe, kosmetyczne 🙂
Miłego dnia!

To ja, Michelle. Jestem Poznanianką, ale marzę o życiu na wsi. Mam psa, kota, dwie świnki morskie i królika. Pracuję w dużej firmie związanej z e-commerce, ale to co mnie pasjonuje naprawdę to ogrodnictwo, książki i wszelkiego rodzaju robótkowanie: tworzenie biżuterii, decoupage, scrapbooking, haft i szycie, szydełko (a szczególnie amigurumi) i filcowanie. Uwielbiam robić remonty i odnawiać meble. Wolny czas (którego zawsze mi brakuje) najchętniej spędzam pracując w ogrodzie lub włócząc się z psem po polach i lasach. Po godzinach – buszuję w blogosferze i udzielam na forum.
Blog autorski: http://michelle.schowek.net/